6 grudnia, 2024

Czy pracownik może odmówić pracy z mobberem?

Zjawisko mobbingu w miejscu pracy stanowi poważny problem, z którym coraz częściej spotykają się pracownicy. Mobbing to długotrwałe, systematyczne nękanie lub poniżanie pracownika, które prowadzi do zaniżenia jego samooceny, pogorszenia stanu zdrowia psychicznego, a niekiedy nawet fizycznego. W związku z tym pojawia się pytanie, czy pracownik ma prawo odmówić pracy z mobberem, a jeśli tak – w jakich okolicznościach i jakie są tego konsekwencje?

Zgodnie z Kodeksem pracy, pracodawca jest zobowiązany do przeciwdziałania mobbingowi. Oznacza to, że powinien on tworzyć przyjazne i bezpieczne środowisko pracy, w którym pracownicy są chronieni przed zachowaniami naruszającymi ich godność. W przypadku, gdy pracownik zgłasza przypadki mobbingu, pracodawca ma obowiązek podjęcia odpowiednich działań, aby zweryfikować zgłoszenie i – w razie jego potwierdzenia – wdrożyć środki mające na celu zaprzestanie takich działań. Obejmuje to m.in. możliwość ukarania sprawcy, przeniesienia go do innego działu lub w skrajnych przypadkach rozwiązania z nim umowy o pracę.

W sytuacji, gdy pracownik uważa, że jest osobą doświadczającą mobbing, może odczuwać silny stres, niepokój i brak motywacji do dalszej pracy. Polskie prawo pracy nie przewiduje wprost możliwości odmowy współpracy z osobą dopuszczającą się mobbingu. Jednakże, w orzecznictwie sądowym podkreśla się, że pracownik ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, co obejmuje również ochronę przed mobbingiem.

W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2014 r., sygn. akt I PK 165/13, podkreślono, że pracownik ma prawo odmówić wykonywania pracy, jeśli warunki pracy zagrażają jego zdrowiu lub bezpieczeństwu. W praktyce, możliwość odmowy pracy z mobberem jest ograniczona, ponieważ polskie przepisy nie przewidują wprost prawa do odmowy pracy z innym pracownikiem z powodu mobbingu. W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2020 r. sygn. akt III PK 194/18 stwierdzono, że pracodawca jest zobowiązany do przeciwdziałania mobbingowi, a jego zaniechanie może stanowić podstawę do roszczeń pracownika.

27 listopada, 2024

Poznawcze, emocjonalne i behawioralne symptomy mobbingu

Symptomy mobbingu u osoby doświadczającej go można podzielić na poznawcze, emocjonalne i behawioralne, co pozwala na lepsze zrozumienie, w jak destrukcyjny sposób przemoc w pracy negatywnie wpływa na całokształt funkcjonowania poszkodowanej osoby.

SFERA POZNAWCZA

Główne i częste reakcje na stres spowodowany mobbingiem obejmujące sferę poznawczą to:
* problemy z koncentracją,
* kłopoty z pamięcią,
* trudności w realizacji codziennych zadań związanych z pracą umysłową.

To wszystko może spowodować obniżenie wydajności i jakości pracy mobbingowanego pracownika. Oprócz tego do poznawczych objawów mobbingu należy pojawienie się negatywnych myśli na swój temat. Osoby doświadczające mobbingu zaczynają wątpić w swoje kompetencje, pojawia się u nich nieuzasadniona wewnętrzna krytyka i nieadekwatnie obniżona samoocena. Przejawiają się one w postaci myśli typu: „Jestem do niczego”, „Nie nadaję się do tej pracy”.

SFERA EMOCJONALNA

W sferze emocjonalnej u osoby z doświadczeniem mobbingu można dostrzec:
* obniżony nastrój w postaci przygnębienia i smutku lub irytacji i drażliwości,
* lęk.

Doświadczany niepokój może być bezpośrednio przeżywany i wyrażany jako lęk przed pójściem do pracy czy kontaktem ze sprawcą mobbingu, ale mogą również wystąpić nagłe i niespodziewane ataki silnego lęku – napady paniki.

SFERA BEHAWIORALNA

Mobbing objawia się również poprzez widoczne zmiany w zachowaniu osoby poszkodowanej. Niepokojącym sygnałem, mogącym świadczyć o przemocy w pracy, są:
* częstsze nieobecności pracownika,
* zwolnienia lekarskie,
* spóźnienia czy wcześniejsze wyjścia z biura, które mogą wynikać z dolegliwości somatycznych na podłożu stresowym albo z potrzeby uniknięcia kontaktu ze sprawcą mobbingu.

Zachowania mobbingowe powodują silny stres, więc osoba poddawana im może sięgać po różne sposoby rozładowania napięcia. Zdarza się, że prowadzi to do nadmiernego spożywania alkoholu, palenia papierosów czy objadania się.

Poznawcze, emocjonalne i behawioralne objawy mobbingu mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, takich jak min. wypalenie zawodowe, zaburzenia lękowe czy depresja. Wczesne rozpoznanie symptomów mogących świadczyć o przemocy w pracy jest kluczowe, aby skutecznie przeciwdziałać mobbingowi. Dlatego warto je znać i być na nie uważnym.

19 listopada, 2024

Konsekwencje mobbingu dla organizacji i zespołów

Mobbing to problem, który dotyka całą organizację. Toksyczne zachowania jednej osoby mogą wywołać lawinę negatywnych skutków, które obniżają efektywność pracy, niszczą relacje i podważają zaufanie do pracodawcy. Przyjrzyjmy się konsekwencjom, jakie niesie za sobą tolerowanie tego zjawiska.

Spadek morale i efektywności zespołu.

Osoby mobbowane często obniżają swoją wydajność, skupiając się na przetrwaniu dnia, zamiast realizować swoje cele zawodowe. W efekcie cały zespół zaczyna działać mniej efektywnie.

Wzrost rotacji pracowników.

Pracownicy, którzy są świadkami mobbingu, często tracą zaufanie do pracodawcy i decydują się odejść. To prowadzi do wzrostu kosztów związanych z rekrutacją, szkoleniem nowych osób oraz czasowych spadków
produktywności.

Zniszczona reputacja firmy.

Tolerowanie mobbingu może doprowadzić do tego, że firma zostanie postrzegana jako nieprzyjazne środowisko pracy. To odstrasza potencjalnych kandydatów i klientów.

Wysokie koszty finansowe.

Konieczność wypłaty wysokich odszkodowań dla ofiar mobbingu oraz absencje chorobowe związane ze stresem w pracy generują dodatkowe koszty dla firmy.

Rozpad więzi w zespole.

Mobbing niszczy zaufanie w zespole. Współpracownicy ofiary, którzy czują się bezsilni wobec sytuacji, zaczynają dystansować się od siebie, aby uniknąć podobnego losu. Pracownicy skupiają się na własnym przetrwaniu w toksycznym środowisku.

Utrata talentów.

Mobbing może prowadzić do utraty kluczowych pracowników. Trudniej jest przyciągnąć i zatrzymać najlepszych specjalistów.

Jak temu zapobiec?

Mobbing to cichy zabójca atmosfery i efektywności w miejscu pracy. Konsekwencje mobbingu są zbyt poważne, by je ignorować. Firmy, które chcą budować trwały sukces, muszą aktywnie przeciwdziałać temu zjawisku. Wprowadzenie polityki antymobbingowej, regularne szkolenia z zakresu komunikacji i budowania relacji, a także stworzenie bezpiecznych kanałów zgłaszania problemów to podstawowe kroki w walce z mobbingiem. Aby firma mogła się rozwijać i przyciągać najlepszych pracowników, musi stworzyć środowisko pracy oparte na wzajemnym szacunku i wsparciu.

12 listopada, 2024

Budowanie wsparcia wewnętrznego w organizacji –fundament zapobiegania mobbingowi

Zachowania o charakterze niepożądanym mogą przydarzyć się w każdej firmie. Z jakiego więc powodu w niektórych firmach problemy związane z mobbingiem stają się poważnym wyzwaniem, w innych zaś zarządzane są szybko i skutecznie?

Powodów jest kilka, ale generalnie wszystkie sprowadzają się do jednego – realnej kultury organizacyjnej i słowo „realnej” pojawia się w tym miejscu nieprzypadkowo. Nie odnoszę się bowiem do gładkich sloganów, wydruków na ścianach, czy opisów na stronie internetowej. Piszę o tym, jaki w firmie funkcjonuje styl zarządzania, jakie są atrybuty władzy, jakie reakcje następują po złamaniu obowiązujących zasad, czy jaka jest otwartość na wysłuchanie zdania pracowników i jak bardzo mogą być szczerzy(re) w swoich opiniach.

Co chatka to zagadka

Każda organizacja, mimo czasem dość podobnych wartości, ma swoją własną, unikalną kulturę organizacyjną, o której przekonujemy się poznając daną firmę od tzw. „środka”. Czasem jest to obraz spójny z tym deklarowanym, a czasem zupełnie odmienny. Jaka kultura sprzyja zapobieganiu mobbingowi, dyskryminacji, molestowaniu seksualnemu i innym zachowaniom o charakterze niepożądanym?

- przykład idzie z góry – zarząd, który jest zainteresowany budowaniem środowiska wolnego od mobbingu swoim zachowaniem i skaskadowymi oczekiwaniami na poziom kadry wyższego, a następnie średniego szczebla zarządzania to ogromny zasób. Brak odpowiednich postaw na „samej górze” niestety dobrze nie wróży.

- kultura organizacyjna – stawiająca na transparentność, szacunek do człowieka, jasność zasad, obiektywizm i twarde reakcje na przekraczanie granic jest fundamentem, na którym możemy budować skuteczną strategię przeciwdziałania zachowaniom o charakterze niepożądanym.

- nacisk na prewencję – podobnie jak ze zdrowiem także w kulturze organizacyjnej warto postawić na zapobieganie, a nie tylko na leczenie. Jeżeli jednak do niego dojdzie to nasza interwencja musi być szybka i skuteczna, potwierdzająca wartości firmy.

Organizacyjna prewencja

Narzędzia zapobiegania mobbingowi obejmują m.in. politykę antymobbingową nie tylko opisującą procedury działania w przypadku zgłoszenia, ale także edukację, czym jest (a czym nie) zachowanie niepożądane oraz wprowadzenie sieci wewnętrznego wsparcia np. w postaci osób zaufania, które nie tylko uczestniczą w komisjach, jako przedstawiciele(ki) pracowników, ale także są wsparciem dla pracowników, którzy mogą się z nimi skonsultować, zapytać o zdanie, czy poprosić o wsparcie. Pełniąc swoją rolę osoba zaufania musi cechować się obiektywizmem, dojrzałością emocjonalną, poufnością, a także cieszyć się zaufaniem wśród załogi. Musi być wolna od wszelkich konfliktów interesów i niezawisła w tej roli w stosunku do swojego(ej) biznesowego(j) przełożonego/przełożonej.

Z kolei dobrze zaplanowana edukacja obejmuje szkolenia z zakresu mobbingu i innych niepożądanych zachowań, nie tylko pod kątem prawnym, ale także psychologicznym. Mobbing bowiem wyniszcza nie tylko daną osobę, ale także jej otoczenie i to zarówno zawodowe jak i prywatne. Osoba doświadczająca przemocy psychicznej (a tak śmiało możemy określić mobbing), jest poddawana wielu negatywnym bodźcom wpływającym na jej/ jego poczucie bezpieczeństwa, wartości, przynależności czy sprawstwa. Najczęściej doświadcza także objawów somatycznych, problemów ze snem, jedzeniem czy odpoczynkiem. Rezultatem mogą być przeróżne problemy zdrowotne zarówno o charakterze fizycznym, jak i psychicznym. Skutki dotykają także rodzinę, społeczeństwo, kolegów i koleżanki z pracy, czasem także klientów firmy.

Edukacją powinny zostać objęte również osoby zaufania oraz pozostali członkowie/członkinie komisji etycznej, która pracuje ze zgłoszeniami. Celem jest jasne określenie roli, podkreślenie powagi krytycznego myślenia i obiektywizmu, a także zdolności łączenia faktów z różnych wiarygodnych źródeł, tak by otrzymać wiarygodny obraz sytuacji, które są obiektem prac komisji.

Wewnętrzne wsparcie buduje więc prewencję antymobbingową, która jest kluczowa w efektywnej walce z zachowaniami o charakterze niepożądanym. Dbajmy zawczasu, aby potem nie ratować życia.

23 października, 2024

Nadszedł czas, aby nadać priorytet zdrowiu psychicznemu w miejscu pracy

Zgodnie z definicją WHO zdrowie psychiczne można rozumieć jako stan dobrego samopoczucia, w którym człowiek wykorzystuje swoje zdolności, może radzić sobie ze stresem w codziennym życiu, może wydajnie i owocnie pracować oraz jest w stanie wnieść wkład w życie danej wspólnoty.

Z kilku względów zdrowie psychiczne w rozumieniu definicji WHO ściśle odnosi się także do funkcjonowania osoby w środowisku pracy.

Kondycja psychiczna pracownika może wpływać na jakość wykonywania pracy i zaangażowanie, a tym samym na jego późniejszą ocenę i sukces zawodowy. Stan psychiczny oddziałuje także na relacje, które pracownik nawiązuje z zespołem. Często zamiast być „siłą” w walce ze stresem, nasza kondycja psychiczna sama w sobie może być przeszkodą w prawidłowym wykonywaniu pracy.

Międzynarodowe statystyki i badania wyraźnie pokazują, że dobrostan psychiczny pracowników jest obecnie deficytowy. Pracowników dotykają zarówno zaburzenia, które powstają w wyniku samego wykonywania pracy, np. wypalenie zawodowe, ale także zapadają oni na choroby niezależne od ich życia zawodowego, takie jak np. depresja czy schizofrenia.

Co zrobić, by zdrowie psychiczne naprawdę stało się priorytetem w miejscu pracy?

Kluczowa jest rola pracodawców, których obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa psychologicznego pracownikom, poprzez kształtowanie wspierającej organizacji. Przed pracodawcą stoi więc kilka zadań:

Realne przeciwdziałanie przemocy w pracy

Bardzo ważną kwestią jest realne przeciwdziałanie przemocy w miejscu pracy, przede wszystkim mobbingowi i dyskryminacji. Zła atmosfera w organizacji, nękanie, izolowanie, wszelkie zachowania noszące znamiona mobbingu bardzo silnie oddziałują na psychikę pracownika i prowadzą do rozstroju zdrowia. Dlatego, pracodawcy zobowiązani są do zapewnienia bezpiecznych warunków pracy wolnych od przemocy. Chodzi przede wszystkim o tworzenie przyjaznej, otwartej kultury organizacyjnej opartej na zarządzaniu poprzez empatię, a także wdrożenie odpowiednich procedur, dzięki którym osoby dotknięte mobbingiem lub podejrzewające mobbing mogłyby uzyskać prawdziwą pomoc.

Zapewnienie pomocy psychologicznej w organizacji

Wiele organizacji decyduje się na zapewnienie wsparcia psychologicznego swoim pracownikom. Pandemia spowodowała, że duża liczba firm wdraża taką pomoc, co spotyka się z pozytywnym zainteresowaniem pracowników. Oferowanie pomocy psychologicznej jest szczególnie istotne w sytuacji wystąpienia konfliktu, zachowań noszących znamiona mobbingu czy prowadzenia postępowania wyjaśniającego w sprawach dotyczących mobbingu i dyskryminacji. Wówczas pomoc psychologiczna może okazać się niezbędna nie tylko dla stron, ale także dla świadków tych zdarzeń.

Wdrażanie szkoleń dotyczących przeciwdziałania przemocy w pracy, umiejętności radzenia sobie ze stresem

Jednym z istotnych elementów dbałości o zdrowie psychiczne w miejscu pracy jest wdrożenie cyklicznych szkoleń dla pracowników dotyczących reagowania na zachowania noszące znamiona mobbingu, asertywności, prawidłowej komunikacji, radzenia sobie ze stresem czy zachowania work-life balance. Ważne jest, by pracownicy mogli poznać szereg skutecznych metod i ćwiczeń, które pomogą w zrozumieniu mechanizmów rządzących ich stanem psychicznym.

Empatia dla pracowników dotkniętych kryzysem zdrowia psychicznego

Osoby dotknięte kryzysem zdrowia psychicznego potrzebują dużej dozy empatii i zrozumienia ze strony pracodawców i współpracowników. Przede wszystkim, należy pamiętać, że nie można odrzucić pracownika tylko dlatego, że jego stan zdrowia psychicznego uległ pogorszeniu. Często zmiana zachowania jest niezależna od samego pracownika i niekoniecznie musi oznaczać brak zaangażowania w pracę czy złe intencje. W przypadku, gdy pracownik przejawia objawy depresji lub innej choroby o podłożu psychicznym, należy przede wszystkim podejść do niego z wielką delikatnością i spokojnie porozmawiać. Dla pracownika empatyczne spojrzenie na sytuację przez pracodawcę będzie dużym wsparciem i pomocą w odzyskaniu zdrowia.

15 października, 2024

Zdrowie Psychiczne w Miejscu Pracy

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla połączenie zdrowia psychicznego i pracy z wpływem na całe nasze społeczeństwo. Niezdrowe warunki pracy (takie jak piętnowanie lub dyskryminacja), a także pogarszanie warunków pracy odbijają się na naszej produktywności. Natomiast bezpieczne warunki pracy i zdrowe środowisko działają jak pewnego rodzaju parasol ochronny przed problemami ze zdrowiem psychicznym. Warto zatem przyjrzeć się kilku aspektom związanym ze zdrowiem psychicznym w miejscu pracy.

Przede wszystkim wspierające środowisko pracy, w którym pracownicy spełniają się, może znacząco wpłynąć na jakość wykonywanych zadań i zwiększoną kreatywność. W przeciwnej sytuacji satysfakcja z pracy spada, a co za tym idzie, również wyniki. 

Skutki braku wsparcia dla pracowników, których zdrowie psychiczne nie jest w dobrej kondycji, są mocno odczuwane również przez ich rodziny. Bliscy pracowników zadbanych mentalnie są zdecydowanie szczęśliwsi, dzięki czemu jako społeczeństwo, dużo zyskujemy. 

Dodatkowo coraz częściej obserwuje się nieobecności w pracy związane ze złym stanem psychicznym pracowników. Według WHO w skali światowej to około 12 miliardów dni nieobecności w roku. Skala zjawiska powoduje znaczący spadek wydajności pracy i powoduje zwiększoną rotację pracowników.

Co należałoby zrobić, aby zwiększyć dobrostan psychiczny pracowników?

Warto zacząć od zainwestowania w edukację i szkolenia kadry pracowniczej na różnych szczeblach. Niejednokrotnie u źródła zauważanych problemów mentalnych znajdują się między innymi konflikty grupowe, dyskryminacja, brak umiejętności zarządzania dynamiką grupy przez lidera, a nawet narastający stres przenoszony przez kierownictwo w dół organizacji. Zadbanie o wdrożenie szkoleń, dla nowych i obecnych pracowników, które poszerzą wiedzę w zakresie komunikacji, różnorodności, poszanowania innych oraz rozwiązywania konfliktów, może stać się drogą do zdrowszej kultury pracy. 

Kluczową rolę w budowaniu wspierającego środowiska pracy odgrywają liderzy i kadra zarządzająca. Liderzy, którzy nie mają wiedzy i sposobów na radzenie sobie ze stresem i presją w pracy, nie będą w stanie pomóc pracownikom, a co więcej sami mogą stać się źródłem ich problemów mentalnych. Dlatego pracodawcy powinni zainwestować w szkolenia dla tej grupy, aby wyposażyć ich w narzędzia do zarządzaniami stresogennymi obszarami i sytuacjami w pracy. Liderzy i kadra zarządzająca wyszkoleni we wspieraniu swoich pracowników, tworzą przyjazne i otwarte miejsce pracy. 

Dbanie o własne zdrowie psychiczne to rola każdego z nas. 

Nabywanie umiejętności radzenia sobie ze stresem oraz budowanie odporności to aktywności w naszym zasięgu. Pamiętajmy, że nie jesteśmy sami i jak najbardziej naturalnym jest sięganie po pomoc, budowanie kręgu wsparcia oraz udanie się do profesjonalisty. 

10 października, 2024

„Dlaczego lepiej doświadczyć zwolnienia niż toksycznego szefa – rzecz o stresie i zdrowiu psychicznym”

„Dlaczego lepiej doświadczyć zwolnienia niż toksycznego szefa – rzecz o stresie i zdrowiu psychicznym” Od lat pojawiają się doniesienia mówiące o tym, jak niebezpieczny dla naszego zdrowia jest przewlekły stres, którego doświadczamy każdego dnia. Jego natężenie nie musi być duże, wystarczy, że regularnie sączy się do naszego serca i głowy. To szef, który regularnie daje nam odczuć, że nie jesteśmy ważni, godni uwagi i docenienia. To zespół, w którym zamiast wsparcia i bezpieczeństwa psychologicznego jest rywalizacja i ukryta (lub czasami wręcz jawna) agresja. To relacja z drugą osobą, w której czujemy niechęć, brak zainteresowania, a może nawet pogardę. W takich sytuacjach następuje pewnego rodzaju habituacja, czyli przyzwyczajamy się do tego napięcia i stresu, a po jakimś czasie go nie zauważamy. On jednak cały czas na nas wpływa i daje o sobie znać w postaci bólu, bezsenności czy regularnie obniżonego nastroju.

Paradoksalnie lepszy dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego jest stres ostry, często też nagły, który może być niespodziewany lub niezapowiedziany. Zwykle jest dla nas szokiem i powoduje chwilowe zamrożenie, następnie dochodzi do mobilizacji i działania. Człowiek mając odpowiednie zasoby emocjonalne i wsparcie bliskich, jest w stanie przewartościować całą sytuację i nawet jeśli jest taka możliwość, poszukać w niej dla siebie szansy. Dlatego też dla wielu z nas doświadczenie bycia zwolnionym jest doświadczeniem bardzo trudnym, ale w sumie po jakimś czasie jesteśmy w stanie działać dalej.

Czasami budzi się w nas przekora i mówimy światu „Ja wam jeszcze pokażę, na co mnie stać”. Tymczasem po miesiącach czy nawet latach doświadczania stresu przewlekłego (toksyczny szef, toksyczna praca) wielu z nas nawet nie wie, kiedy zrabowano całe nasze zapasy energetyczne, wiarę w siebie i poczucie sensu. Gdy w końcu pojawia się decyzja o odejściu, to dochodzimy do siebie bardzo długo, a skutki depresji czy wypalenia zawodowego mogą towarzyszyć nam latami.

Dzień Zdrowia Psychicznego to ważne święto, w którym warto spojrzeć uważnie na swoje życie. Jakiego rodzaju stresu doświadczam i jak sobie z nim radzę? Jak napięcia i wyzwania codzienności wpływają na moje samopoczucie i czy umiem regulować swoje emocje i tonizować swój układ nerwowy? Pamiętajmy bowiem, że stresor i stres to nie to samo – stresor może zniknąć, ale stres w ciele pozostanie. Jeśli regularnie doświadczamy napięcia, z którym nic nie robimy (jak powiedziałyby Emily i Amelia Nagoskie, nie „domykamy reakcji stresowej”), to faktycznie po jakimś czasie nasze zdrowie psychiczne i fizyczne zacznie szwankować. Ważne jest także to, żebyśmy przestali wierzyć w kartezjański dualizm ciała i ducha. Nasza psychika ma wpływ na nasze ciało, a nasze ciało ma wpływ na naszą psychikę.

Dlatego też, kiedy mówimy o zdrowiu, to nie mówimy tylko o zdrowiu fizycznym, ale także o zdrowiu psychicznym jako czymś, co jest nierozerwalnie związane z całością naszego funkcjonowania. Zdrowie psychiczne to nie nowomodny wymysł ludzi, którzy muszą na siłę szukać problemów, bo ich życie jest zbyt łatwe i wygodne. To spojrzenie na człowieka jak na istotę, która nie tylko myśli i działa, ale w tym wszystkim także czuje i doświadcza. Oczywiście można udawać, że nic się nie czuje, że jest się na tyle silnym, że stres nas nie dotyczy. Prawda jest jednak taka, że ciało prędzej czy później wystawi rachunek za zaniedbania umysłu i ten, kto dziś nie ma w sobie uważności na zdrowie psychiczne, będzie musiał prędzej czy później skupić się na swoim zdrowiu fizycznym, które nie działa w oderwaniu od umysłu.

W tym wyjątkowym dniu zachęcam, by każdy z nas pomyślał o jednej rzeczy, którą może dziś dla siebie zrobić, by poczuć się lepiej. Super, żeby to było coś, co jednocześnie pomoże nam pozbyć się nagromadzonego w ciele napięcia. Jesienny spacer, długi przytulas czy sesja radosnego tańca to moi faworyci na dziś. A Wy? Jak dziś zadbacie o siebie i swój dobrostan?

14 września, 2024

14 września – Dzień Walki z Wypaleniem Zawodowym

Wypalenie zawodowe jest coraz częstszym problemem w miejscu pracy, który może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia psychicznego i fizycznego pracowników. Jest to stan, w którym osoba czuje się kompletnie wypalona, pozbawiona energii i motywacji do wykonywania swoich obowiązków zawodowych. Ciągłe narażanie pracownika na agresywne zachowania, poniżanie czy wykluczenie społeczne również mogą prowadzić do chronicznego stresu i w konsekwencji do wypalenia zawodowego.

W czerwcu 2019 roku Światowa Organizacja Zdrowia wpisała do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób wypalenie zawodowe i zaczęło ono obowiązywać od 1 stycznia 2022 roku.

Zatem już od ponad 2 lat wypalenie zawodowe występuje w przestrzeni pracowników i pracodawców i dzisiaj dodatkowo, czyli 14-go września obchodzimy międzynarodowy Dzień walki z tym zjawiskiem.

Zgodnie z tą klasyfikacją wypalenie zawodowe – burn-out to syndrom zawodowy, którego efektem jest przewlekły stres w miejscu pracy.

Wskazuje się na 3 wymiary tego syndromu:

  • uczucie wyczerpania
  • zwiększony dystans psychiczny wobec własnej pracy, poczucie negatywizmu lub cynizmu związanego z wykonywaną pracą;
  • istnienie poczucia braku skuteczności i braku osiągnięć.

Przyczyny wypalenia zawodowego mogą być różnorodne, ale często wynikają z nadmiernego stresu związanego z pracą, braku wsparcia ze strony pracodawcy, czy też niezgodności wartości w firmie.

Mobbing również może mieć istotny wpływ na rozwój wypalenia zawodowego. 

W przypadku mobbingu, pracownik może czuć się bezradny i osamotniony, co dodatkowo potęguje symptomy wypalenia zawodowego.

Brak wsparcia ze strony współpracowników czy przełożonych sprawia, że osoba dotknięta mobbingiem ma trudności z radzeniem sobie z sytuacją i odnalezieniem się w miejscu pracy.

Osoby doświadczające mobbingu często odczuwają chroniczne zmęczenie, bezsenność, problemy z koncentracją, a także mogą cierpieć na depresję czy lęki.

Dodatkowo, mobbing może prowadzić do utraty motywacji do wykonywania obowiązków zawodowych, co może skutkować spadkiem efektywności pracy oraz brakiem zaangażowania w wykonywane zadania.

W dłuższej perspektywie może to prowadzić do całkowitego wypalenia zawodowego, które wymaga profesjonalnej pomocy psychologicznej i terapeutycznej.

Dlatego ważne jest, aby zauważyć i reagować na przypadki mobbingu w miejscu pracy, aby zapobiec negatywnym skutkom dla zdrowia psychicznego i zawodowego pracowników.

Bardzo ważne jest, aby pracodawcy i pracownicy byli świadomi zagrożeń związanych z wypaleniem zawodowym oraz mobbingiem.

Konieczne jest budowanie zdrowych relacji w zespole, otwarta komunikacja, wspólne cele i wartości, oraz wsparcie psychologiczne dla pracowników.

Tylko wtedy można skutecznie zapobiec wypaleniu zawodowemu i stworzyć przyjazne środowisko pracy, w którym każdy pracownik będzie mógł rozwijać się i czuć się spełniony zawodowo.

11 września, 2024

Dobry Podcast, czyli rozmowy o godności. Odcinek 8. O sygnalistach z perspektywy pracodawcy i pracownika.

Dobry podcast, czyli rozmowy o godności. Dzisiaj porozmawiamy o mobbingu z perspektywy pracodawcy.
Rozmawiać będą:

Kasia Blachowicz – menedżerka z wieloletnim doświadczeniem oraz radczyni prawna, laureatka nagrody Rising Stars. W tym samym roku została wymieniona w raporcie Strongwomen. Angażuje się w promowanie równości, różnorodności i inkluzyjności, stawiając na równouprawnienie. Wierzy, że różnorodność jest siłą napędową innowacji i sukcesu. Jest ekspertką Dobrej Fundacji.

Anna Kalinowska – prawniczka z wykształcenia, trenerka i facylitatorka z zamiłowania. Posiada doświadczenie w zarządzaniu oraz certyfikat Future Investment w zakresie mobbingu w pracy, przeciwdziałania i profilaktyki, jak również certyfikat z biznesowego mediatora Centrum Szkoleń Prawnych. Jest przeciwniczką przemocy w jakiejkolwiek formie.

Anna Kalinowska (AK): Cześć, Katarzyno, dzień dobry! Bardzo się cieszę, że będziemy mogły dzisiaj porozmawiać ze sobą, tym bardziej na wizji, ponieważ rozmowy z tobą są dla mnie bardzo inspirujące. I wiesz co, ostatnio wpadł mi w ręce taki cytat…

Kasia Blachowicz (KB): O, bardzo jestem ciekawa! Podziel się nim, proszę!

AK: To cytat, który naprawdę rezonuje ze mną w kontekście naszego dzisiejszego tematu. Brzmi on: "Nie ma nic bardziej szlachetnego niż sztuka reagowania na przemoc miłością." Co ty o tym sądzisz?

KB: To rzeczywiście idealny cytat na naszą dzisiejszą rozmowę. Wprowadzając naszych słuchaczy w temat, będziemy rozmawiać o sygnalistach. Ale nie pod kątem prawnym, a odpowiedzialności społecznej. Jak powinniśmy tak naprawdę reagować na przemoc, którą spotykamy na co dzień, w tym również w życiu zawodowym? Jeśli bym miała się chwilę nad tym zastanowić, to przychodzi mi do głowy, że to właśnie reagowanie jest kluczowe. I to chyba idealnie współgra z tym, co autor cytatu miał na myśli. Jeśli nie będziemy reagować, jeśli nie będziemy zwracać uwagi na to, co się dzieje w naszym otoczeniu, stajemy się współodpowiedzialni za działania innych osób. A czasami wystarczy naprawdę niewiele, by pomóc drugiemu człowiekowi.

AK: Tak, dokładnie! Często to może być po prostu pójście do przełożonego i wskazanie, że coś jest nie tak, że z kimś dzieje się coś złego, albo że w firmie są naruszane zasady, którymi powinniśmy się kierować. Zgadzam się z tobą, że odwaga w pracy, by reagować, jest niezwykle ważna. Sygnalista to osoba, która ma odwagę mówić o problemie, widzieć wrażliwość na cierpienie innych, choć często sama ryzykuje. To prawdziwi bohaterowie w kontekście tej odpowiedzialności społecznej. Są jak osoby, które na wojnie sprzeciwiają się przemocy i pomagają innym, ale muszą ponieść konsekwencje swoich działań. Myślę, że w tym przypadku sygnaliści są podobni do bohaterów, którzy ryzykują i walczą o sprawiedliwość.

KB: Zgadzam się, zwłaszcza, że rola sygnalistów w społeczeństwie wciąż rośnie. I, co ważne, będzie rosła w świecie cyfrowym i pracy zdalnej. To, jak niewiele jesteśmy w stanie czasami dostrzec, sprawia, że rola sygnalistów staje się nieoceniona. Oni nie tylko muszą mieć odwagę, ale także poczucie sprawiedliwości, które jest w dzisiejszych czasach coraz rzadsze. Przecież często widzimy sytuacje mobbingu w pracy, gdzie nie tylko jedna osoba jest winna, ale cała grupa. Mobbingowane osoby są odizolowane, a sygnaliści, którzy chcą pomóc, również narażają się na izolację i konsekwencje.

AK: Tak, to trudna sytuacja. Sygnalista, który staje po stronie tej odizolowanej osoby, często sam zostaje odizolowany. A w demokracji często jest tak, że większość ma rację, prawda? Ale jeśli ta większość nie reaguje na przemoc, to pytanie: czy ta większość naprawdę ma rację? Gdy mamy sygnalistę, który sprzeciwia się przemocy, który stawia inne standardy działania, to jest to coś bardzo ważnego. To taki przełomowy moment, kiedy ktoś reaguje na to, co jest nieakceptowalne, by dać przykład innym. Taki sygnalista tworzy nowy standard postępowania, co wpływa na resztę organizacji.

KB: Zgadza się. Rola sygnalistów w zapewnianiu bezpiecznego, sprawiedliwego i przyjaznego środowiska pracy jest ogromna. Widzimy, że dla wielu osób to właśnie atmosfera w pracy jest najważniejsza, a nie wynagrodzenie czy awans. Jeśli przełożeni nie reagują na zgłoszenia o przemoc, to właśnie takie sytuacje prowadzą do odejść pracowników. Warto o tym pamiętać.

AK: Dokładnie, bardzo wiele trudnych sytuacji w pracy wynika z braku kompetencji menedżerskich, szczególnie w zakresie zarządzania konfliktem. Jeśli nie rozwiązujemy konfliktów, one narastają, a w końcu prowadzą do mobbingu. Warto inwestować w rozwój kompetencji menedżerskich, w tym w zarządzanie konfliktami, ponieważ niekompetentny menedżer może naprawdę zaszkodzić organizacji.

KB: Masz absolutnie rację. Niestety w polskich firmach często awansujemy osoby na stanowiska menedżerskie, nie sprawdzając, czy mają odpowiednie kompetencje. I to prowadzi do dużych problemów. Jeśli menedżerowie nie będą odpowiednio szkoleni, nie będą w stanie skutecznie reagować na zgłoszenia pracowników, co pogłębia kryzys w firmie. Bez odpowiednich działań edukacyjnych w firmach, procedury wprowadzone na poziomie prawnym mogą okazać się niewystarczające.

AK: Tak, i warto zaznaczyć, że poza procedurami zgłaszania problemów, powinniśmy również wyjaśniać, czym różni się bycie sygnalistą od bycia donosicielem. To ważne, bo wiele osób obawia się tej łatki donosiciela, a jednak sygnalista działa z myślą o dobru wspólnym, podejmuje odważną decyzję, by zmienić coś na lepsze.

KB: Dokładnie, etykieta "donosiciela" jest bardzo stygmatyzująca. Każdy, kto zgłasza naruszenia, może zostać tak postrzegany, a to wpływa na jego poczucie własnej wartości. To bardzo trudna sytuacja, zwłaszcza jeśli menedżer czy cała firma nie reaguje odpowiednio na zgłoszenia. Ważne, by w firmach stworzyć środowisko, w którym osoby podejmujące trudne decyzje i reagujące na nieprawidłowości nie czują się winne.

AK: Nie może być przecież sytuacji, w której ktokolwiek jest pokrzywdzony w zespole i nikt na to nie reaguje. Bardzo często jest tak, że menedżerowie mówią, że lubią otwartą komunikację. Wyjdzie, natomiast tak na poważnie, że rzeczywiście są takie osoby, które mówią na samym początku, że sobie cenią otwartość i taką komunikację w pełni, czyli informujemy o wszystkich rzeczach, które się dzieją. No, bo to w końcu menedżer jest od tego, żeby zdecydować, czy idzie w dobrym czy w złym kierunku. A na koniec dnia taki pracownik przyjdzie, poinformuje o pewnym zachowaniu danego pracownika, który mu się nie podoba i może czekać miesiącami i nigdy się nie doczeka żadnej reakcji. Co więcej, nie doczeka się nawet informacji zwrotnej. Coś się zadziało, czy była rozmowa dyscyplinująca, czy była rozmowa w ogóle wyjaśniająca.

Tak, bo może to, co on dostrzegł jako w jego ocenie działanie pożądane, takim działaniem nie było, odbyła się rozmowa i tak naprawdę wszystko się uspokoiło. Tak, i wiesz, myślę sobie czasem, że rzeczą, która bardzo wiele załatwiłaby konfliktów, i która spowodowałaby, że ta machina naprawdę nie nakręcała się aż do momentu jakichś długotrwałych sytuacji, czy to mobbingowych, czy projektowania sobie w głowie, że to mobbing, czy jakieś znęcanie się, to jest zwykłe słowo "przepraszam". I czasem "przepraszam" naprawdę w sytuacji, w której po prostu zrobiliśmy komuś przykrość, spowodowałoby załatwienie sprawy. A patrząc na to, że grochowo wielu sytuacji w firmach związanych jest z tym, że pracownik zwyczajnie w świecie na poziomie swojej godności nie usłyszał "przepraszam" od osoby, która w jakiś sposób poniżyła, w jakiś sposób negatywnie zareagowała, nawet jedno jednostkowym takim swoim zachowaniem. No to taki człowiek może się nakręcać i później szukać dodatkowych potwierdzeń na to. A mamy przecież jako ludzie taką tendencję, żeby jednak w otoczniu szukać tego, co my już sobie ukryliśmy w tej głowie i rzeczywiście szukać na to dowodów. Więc dobrze czasem jest pomyśleć o tym, czy nie jest dobry moment, żeby zwyczajnie w świecie się pogodzić, tak po ludzku zupełnie, z "przepraszam" i z ustaleniem jakiegoś kontraktu na przyszłość, oczywiście jeżeli obie strony mają dobre intencje.

Czasami jest ciężko powiedzieć "przepraszam". Żeby to powiedzieć, trzeba zrozumieć, co się zadziało w sytuacji. Wysoki między osobami, które nie przyjmują informacji zwrotnej, które popierają pewnego rodzaju zachowania po swojej stronie, nie są w stanie przyjść i przeprosić, bo uważają, że wszystko jest w porządku, że to ta druga osoba powinna przyjść przeprosić. No i tutaj mamy kolejną spiralę, no bo jeżeli ja nie jestem w stanie zrozumieć i nie przeproszę i oczekuję, że druga osoba, która jest pokrzywdzona, no powinna nie przepraszać, z oczywistych względów, no nigdy nie dojdzie do pojednania.

KB: Tutaj jest potrzebny mądry menedżer. Tak, i mój apel, jaki mam do menedżerów, to żeby przestali zarządzać przez konflikt, bo mam wrażenie, że w dalszym ciągu, pomimo tego, jak często mówimy o liderhipie, o tym, jaki powinien być lider, że odchodzi od schematów, które były poprzednie kilka lat temu, to w dalszym ciągu mamy do czynienia z menedżerami, którzy zarządzają przez konflikt. Bo wydaje im się, że wtedy najlepiej się idzie firmie, a tak naprawdę, jeżeli z głową łączy się wchodzimy w regulacje, które da nam to ustawę, o której rozmawiamy między innymi dzisiaj, to zobaczymy, że pracownicy są w stanie przyjść i powiedzieć nam o działaniach, których my, sami siedząc na tych różnego rodzaju stanowiskach, czy jako prawnik, czy jako menedżer, nie jesteśmy w stanie dostrzec, bo nie ma nas w całej firmie i to jest niemożliwe. Sygnalizowanie różnego rodzaju działań już powoduje, że jesteśmy w stanie albo ocenić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z naruszeniem prawa, to szybko wdrożyć działania naprawcze. I chyba to jest tak naprawdę jednym z istotniejszych zadań, rozwiązań, które ta ustawa wprowadza.

AK: Dokładnie tak. Myślę też o tym, że w prostym wprowadzaniu w ogóle działań naprawczych, sposób zakomunikowania ich również ma bardzo duże znaczenie w perspektywie ochrony godności ludzi i tej osoby, co do której jest podejrzenie mobbingu. I tej osoby, która doświadczyła tego mobbingu. Zarządzanie tą komunikacją, między tymi stronami, w ogóle umożliwienie tego spotkania, to również nie zawsze się wydarza. Są firmy, w których odgórnie są podejmowane decyzje, przecież tego, czy ktoś mówi prawdę, czy nie mówi prawdy, bez wysłuchania pracownika. Więc patrząc na sposób rozwiązania tych sytuacji konfliktowych, no właśnie, wydaje mi się, że to znowu wracamy do punktu wyjścia w perspektywie umiejętności zarządu, archi przywódczych menedżerów i tego, w jaki sposób w ogóle postrzegany jest konflikt w zespole. Bo nie możemy zapominać o tym, że konflikt w zespole, czyli ta faza buszowania, to jest zupełnie naturalna rzecz. Konflikty się między ludźmi stwarzają, będą się zdarzały, nie musimy się zawsze przecież zgadzać, ale jeżeli podstawą tego konfliktu merytorycznego, konfliktu, jest szacunek, i wiesz, możemy się dzisiaj na przykład nieco zgodzić co do jakiejś kolejki, ale później powiedzieć: "Asia, Kasia, słuchaj, sorry, że tak za mocno ci to powiedziałam".

KB: To wszystko jest okej. Ale jeśli taki konflikt merytoryczny przeradza się w konflikt osobisty, i ten konflikt później nie jest zatrzymany przez szefa, albo szef udaje, że nie widzi tego konfliktu, no to robi się generalnie trudno w perspektywie takiej, że zawsze jest tak, że brak reakcji jest przyzwoleniem. To prawda, ale żeby z naszej rozmowy nie wyszło, że wszyscy wszystko źle, to tak nie jest. Jest bardzo wielu też menedżerów, którzy reagują, którzy bardzo dojrzale podchodzą do danego problemu, ale też prowadzenia zespołu, i oni rzeczywiście de facto nie są takimi menedżerami, menedżerami, tylko liderami, osobami, które ciągną ten zespół, które pokazują.

AK: Które wprowadzają system takiego ręcznego sterowania całym zespołem, co też może doprowadzać do wielu konfliktów. Jeżeli na chwilę wrócimy do ustawy, która została przyjęta przez rząd i która była wyczekiwana przez wiele lat, to to, co dla mnie jest istotne, to że ona obejmuje ochronę naruszenia prawa pracy. To powinno znacznie uprościć różnego rodzaju zgłoszenia, czy to mobbingu, czy dyskryminacji, czy po prostu naruszania różnego rodzaju obowiązujących przepisów prawa pracy, które się zdarzają, i które do tej pory były zgłaszane do Państwowej Inspekcji Pracy, która chyba w większości przypadków działa.

KB: A może najpierw warto załatwić ten konflikt wewnętrzny, bo też jak spojrzymy do projektu ustawy, to zobaczymy, że te informacje dotyczące naruszeń prawa mogą być zgłaszane właśnie wewnętrznie, czyli zgodnie z procedurą, którą przedsiębiorca będzie musiał wdrożyć. Mogą być zgłaszane zewnętrznie, czyli do Rzecznika Praw Obywatelskich lub organu publicznego. A jeżeli jedno i drugie nie zda egzaminu, to musi być w ogóle podawane do wiadomości publicznej. Więc już same długo typowe rozwiązania powodują, że osobom, które rzeczywiście czują taką odpowiedzialność społeczną, może być łatwiej, może być łatwiej zwracać uwagę na różnego rodzaju działania, które na koniec dnia niekoniecznie muszą być naruszeniem praw, ale przynajmniej postarzają się i zawiadomić, że w ich ocenie dzieje się coś złego.

AK: To, co moim zdaniem jest też istotne w tych regulacjach, to że sygnalistą nie musi być tylko i wyłącznie pracownik. W ogóle jest to osoba fizyczna, która chce zgłosić informację o naruszeniu prawa i pozyskała ją w związku z wykonywaną pracą. Może to być osoba również na umowie cywilno-prawnej, może to być były pracownik, to może być osoba, która starała się o pracę, i nie dostała tej pracy. Czasami zdarzy się tak, że myśli sprawnego rynku wewnętrznego o rodzaju nieprawidłowości, dlatego odmówiono jej podpisania umowy o pracę.

21 sierpnia, 2024

Czemu oni się nie domyślą?

Leszek: Janek, dasz wiarę, że Tomek organizuje spotkania projektowe o 16:00? Przecież to oczywiste, że jeśli zaczynam o 8:00 to o 16:00 muszę już wyjść.
Janek: Co Ty mówisz, czy ten Tomek myśli, że ludzie życia nie mają?
Leszek: No właśnie! Mógłby się domyślić.

Gatunek ludzki na przestrzeni dziejów rozwinął wiele umiejętności, które gwarantowały przetrwanie i
dostosowanie się do otoczenia. Jednak jedną z tych umiejętności, której wciąż nie rozwinęliśmy, jest
czytanie w myślach. No, ale przecież pewne sprawy są oczywiste i można się domyślić, odpowie ktoś.
Oczywiste? Ale dla kogo?

Gdy zaczęliśmy życie stadne, rozpoczęło się tworzenie pierwszych plemion. Głównym ich celem było
zwiększyć nasze szanse na przetrwanie. Drapieżniki miały większą trudność, aby zaatakować ludzi w
większej grupie. Co więcej, w grupie to my mogliśmy zacząć atakować, co zdecydowanie zwiększyło
nasz dostęp do pełnowartościowego pożywienia. Ponieważ funkcjonowanie w stadzie było gwarancją
przetrwania, wygenerowało zapotrzebowanie na zbudowanie dodatkowych wzorców zachowań. W
końcu w tejże grupie trzeba współistnieć z innymi, komunikować się, dzielić obowiązkami. Czasami
zachodziła potrzeba, aby wyłączyć kogoś z tej grupy, jeśli jednostka ta stanowiła zagrożenie dla
dobrobytu, czy wręcz przetrwania reszty plemiona. Tak wykształcały się warunki przynależności do
danej grupy. Odrzucenie z niej, wiązało się z rychłą szansą utraty życia, a więc złamanie lub działanie
wbrew zasadom grupy nie przychodziło nam łatwo.

Przenosząc się do obecnych czasów uśmiechamy się na myśl o życiu w stadzie i niebezpieczeństwach
związanych z wykluczeniem ze stada. Jednak nasz uśmiech może szybko zniknąć, gdy zdamy sobie
sprawę, że choć nasze otoczenie, w którym żyjemy zmieniło się bardzo od czasów plemiennych, to nasze
mechanizmy przetrwania obsługiwane przez nasz mózg nie są wcale tak dalekie od czasów
plemiennych. Dzisiaj po wykluczeniu ze stada prawdopodobnie nie skończymy jako przekąska
drapieżnego kota. We współczesnym świecie może to być brak znajomych, utrata pracy, wyrzucenie ze
szkoły, czy wykluczenie z grona rodziny. Przynależność do grupy wciąż odgrywa kluczową rolę i jest
jednym z warunków prowadzenia pełnego życia.

W związku z tym często jest tak, że obawiamy się jasno wyrazić swoje potrzeby. A to żeby kogoś nie
urazić, albo co oni o mnie pomyślą? Może mnie wyrzucą? – no tak, mózg działa w pełnym trybie
ochronnym. Jednocześnie, tak jak Leszek, oczekujemy, aby ktoś się domyślił naszych potrzeb. Obawa
przed wykluczeniem z grupy lub narażenie się ważnym osobom może wziąć górę nad jasnym
przedstawieniem swoich potrzeb.

Brak jasnego wyrażania potrzeb może z kolei generować konflikt. Tak długo jak ludzkość jako gatunek
nie opanuje czytania w myślach, pozostaje nam jedynie artykułowanie swoich potrzeb:

Leszek: Hej, Tomku! Mam prośbę. Zazwyczaj zaczynam pracę o 8 rano i o 16 wychodzę.
Moglibyśmy wspólnie ustalić alternatywną godzinę spotkań projektowych ? Potrzebuję skończyć
pracę o 16.


Bardzo ciekawym aspektem ewolucyjnym jest to, że przedstawiciele gatunku ludzkiego bardzo lubią
pomagać sobie wzajemnie. Choć istotny wpływ na takie zachowanie ma nasze wychowanie czy normy
społeczne, to stoi za nim coś jeszcze. Za każdym razem, gdy pomagamy bezinteresownie, nasze ciało
otrzymuje dodatkową dawkę oksytocyny. Hormon ten sprawuje wiele funkcji, a jedną z nich jest
poczucie bezpieczeństwa psychicznego. Bo jestem potrzebny, potrzebna w grupie, a grupa to
bezpieczeństwo i przetrwanie.

Tomek: Leszku, cieszę się, że mi to mówisz. Nie wiedziałem. Pewnie, usiądźmy i ustalmy lepsze
godziny spotkań.


To co jest oczywiste dla nas, wcale nie musi być takie dla innych. Bo skoro ja postrzegam rzeczywistość
w określony sposób, to inni na pewno też. To ciekawy filtr patrzenia na rzeczywistość, tym bardziej że
rzadko kiedy jest on właściwy.

Choć jako gatunek lubimy pomagać innym to jednocześnie musimy być przygotowani na to, że nasze
jasne wyrażenie potrzeb może spotkać się z brakiem akcji.

Tomek: Leszku, nie wiedziałem o tym. Wiesz, niestety tylko wtedy pozostali mają czas. Potrzebuję wszystkich na spotkaniu, a zmiana godziny może to uniemożliwić. Ale dzięki za informację.

No cóż, jak widać nie tym razem. Jednakże osoba, która powinna wiedzieć o potrzebie Leszka, już wie.
To może otworzyć drogę do poszukiwania kompromisu w przyszłości.

Wyrażanie swoich potrzeb pomaga przede wszystkim w zrozumieniu naszych oczekiwań, które, jeśli nie
zostaną w jasny sposób wyrażone, mogłyby się stać przedmiotem naszej frustracji lub wręcz konfliktu
który w dalszej perspektywie może skutkować zaburzeniem współpracy, niesprawiedliwym
traktowaniem, czy wręcz wykluczeniem. Aktywne wyrażanie swoich potrzeb oraz sprawdzanie potrzeb
innych, to droga do budowania otwartej komunikacji w pracy, rodzinie, czy każdej innej grupie. Każdy
z nas może przyczynić się do tworzenia wspierających warunków współistnienia, bo tak na prawdę
pragniemy podobnych rzeczy. Przypomina mi to piękne słowa wiersza Wisławy Szymborskiej:

Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

W. Szymborska

godność ma swoje imię - kampania społeczna - kampania antymobbingowa - mobbing w pracy

Ogólnopolska Antymobbingowa Kampania Społeczna - Godność ma swoje imię

Organizator kampanii: 
Dobra Fundacja

Producent kampanii:
IMAGENCY

Dobra Fundacja
ul. Legnicka 65
54-206 Wrocław

KRS 0001046661
NIP 8943215480
Regon 52584147000000

Fundacja wpisana do rejestru Organizacji Społecznych i Przedsiębiorców
w KRS VI Wydział Gospodarczy
Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej
pod numerem KRS 00001046661